Nocny patrol policji w Opalenicy przerwał niebezpieczne manewry 19-letniego kierowcy, który na parkingu jednego ze sklepów wykonywał swoim BMW tzw. „bączki”. Do zdarzenia doszło 17 lipca br. około godziny 1:30. Młody mieszkaniec powiatu międzychodzkiego, będąc pod wpływem alkoholu, celowo wprowadzał pojazd w poślizg, stwarzając zagrożenie dla osób przebywających w pobliżu.
Interwencja i badanie alkomatem
Funkcjonariusze Komisariatu Policji w Opalenicy zwrócili uwagę na pojazd, który wykonywał niebezpieczne ewolucje. Podczas interwencji 19-latek zachowywał się wulgarnie i nie stosował do poleceń policjantów. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna został wyeliminowany z ruchu drogowego, a jego pojazd przekazano osobie trzeciej.
Konsekwencje prawne
Następnego dnia 19-latek usłyszał zarzuty. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu zakaz prowadzenia pojazdów od 3 do 15 lat, świadczenie pieniężne w wysokości od 5 do 60 tysięcy złotych oraz konfiskata pojazdu. Dodatkowo, za wykonywanie driftu na drodze publicznej lub ogólnodostępnym parkingu przewidziany jest mandat w wysokości 1500 złotych, 10 punktów karnych oraz utrata prawa jazdy na 3 miesiące.
Apel policji
Policja przypomina, że kierowanie pojazdem po alkoholu to nie tylko złamanie prawa, ale przede wszystkim śmiertelne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego. „Gdy alkohol wsiada za kierownicę, rozsądek wysiada” – podkreśla podkom. Barbara Sobieszek. Najlepszym popisem jest powiedzieć: „Nie jadę, piłem”.
Źródło: KPP Policja Nowy Tomyśl
Fot. Pexels / Erik Mclean